poniedziałek, 17 sierpnia 2009

"MEDAL PANA ZAJĄCA" Becky Bloom

Któż z nas nie lubi wygrywać? Poczuć wspaniały smak zwycięstwa czy sławy! Nie jest to jednak takie proste. Tygodnie ciężkiej pracy nas sobą, pełnej poświęceń i wyrzeczeń. Litry wylanego potu, wiele nieprzespanych nocy oraz mordercze treningi ciała i ducha. Z tym już gorzej. Kto tak naprawdę to lubi? Napewno nie Pan zając, który z natury swej uważany jest za najszybszego w lesie. Nie musiał tego nawet udowadniać. Medale, kupowane na pchlim targu, miały świadczyć o jego wspaniałych wynikach i zwycięstwach. Zwierzęta w lesie zgodnie szanowały go i podziwiały, choć między nimi samymi isniały ciągłe kłótnie i spory. Ale przybycie panny żółw zmienia las i jego mieszkanców. Nowa sąsiadka zaraża wszystkich swoja pasją: bieganiem. To się niestety nie podoba panu zającowi. Przecież tylko on w tym lesie to robi i to jak! Próbuje się nawet ścigać, ale wnet zdaje sobie sprawę, że nie jest taki dobry jak inni sądzą. Postanawia wziąć sie w końcu do pracy i trenuje jak pozostali, tylko w ukryciu. W końcu dochodzi do wielkiego wyścigu i zaskakującego fianału. Zachęcam do zapoznania się z tą historyjką, a dowiecie sie jakie owoce może przynieść zgodne współdziałanie i rzetelna praca. Dodam jeszcze, że autorem bardzo orginalnych ilustarcji jest pan Paweł Pawlak. To mówi samo za siebie. Bardzo spodobał mi się sposób ich rozmieszczenia w książce. Jest naprawdę ciekawie, bo inaczej niż gdziekolwiek indziej. Raz te małe arcydzieła są większe, raz porozdzielane, jeśli mogę to tak określić, na podobienstwo komiksu. Jest również tzw "rozkładówka". Ta lekturka nie da się więc Wam nudzić a nawet nie pozwoli przerwać na chwilkę czytanie, bo zaraz jest intrygujący obraz, któremu także należy poświęcić trochę czasu:-)


Medal pana zająca

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz